Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dslr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dslr. Pokaż wszystkie posty

2017-10-28

IR foto – szeroki test

Niedawno, 2 października 2017r. w parku Ujazdowskim, wykonałem krótki test porównawczy dwóch filarów IR oraz kilku aparatów z modyfikacją i bez niej. Tego dnia, w południe, na niebie nie było widać ani jednej chmurki, co umożliwiło w miarę stałe warunki do testu IR w ostrym słonecznym świetle. Celem testu było sprawdzenie różnic w obrazach otrzymanych z filtrami IR 720nm (COKIN 007) i 850nm (no name ze sklepu JABBA FOTO dostępny tylko przez allegro), przy pomocy aparatów kompaktowych NIKON 4300 i OLYMPUS SP-320, lustrzanki CANON 50D oraz bezlusterkowca CANON EOS M. Każdy z nich, na czas testu, został zamontowany na statywie, a zdjęcia wykonywane przy pomocy samowyzwalacza.Wśród poniższych wyników warto zwrócić uwagę na zróżnicowanie parametrów nastaw, które wynika, nie tylko z faktu czy dany sprzęt został poddany modyfikacji, ale również z typu użytej matrycy.

1. Pierwszym aparatem poddanym testowi był niemodyfikowany kompakt NIKON COOLPIX 4300 z matrycą CCD.Prawidłowa ekspozycja w paśmie widzialnym wymagała nastaw iso100, f7.6, 1/736s., czyli uproszczając można przyjąć następujące iso100, f2.8, 1/4000s.




Po karkołomnych nastawach: elektronicznie sterowanej ostrości, a następnie balansu bieli z założonym filtrem IR 720nm, w trybie M udało mi się dopasować prawidłową ekspozycję. Niestety, z powodu drobnego przesunięcia ostrości w paśmie IR, wartość ogniskowania musiałem ustawić na nieco bliższy dystans. Prawidłowa ekspozycja w paśmie IR z filtrem 720nm, wymagała nastaw iso100, f2.8, 1s., czyli ilość światła zmniejszyła się o 12 działek przysłony.



Następnie zmieniłem filtr z IR 720nm na IR 850nm, z którym, ku mojemu zaskoczeniu, otrzymałem takie same nastawy, czyli iso100, f2.8, 1s. 



Nawet nie próbowałem ponownie ustawiać balansu bieli, ponieważ już przy 720nm otrzymana fotografia była pozbawiana barw.Moim zdaniem jest to wynikiem słabego, w paśmie IR, działania wbudowanego filtra dolnoprzepustowego, co z nakręconym filtrem IR, skutkuje rejestracją głównie natężenia wpadającego promieniowania bliskiej podczerwieni. Niestety, jak widać na załączonych obrazkach, w obu przypadkach otrzymałem fotografie z artefaktem HOT SPOT.

2. Drugim aparatem poddanym testom IR był, również niemodyfikowany, bezlusterkowiec CANON EOS M z matrycą CMOS. Bazowa ekspozycja w paśmie widzialnym miała nastawy: iso100, f4, 1/350s., czyli o 2 działki przysłony ciemniej niż NIKON COOLPIX 4300.




Następnie nakręciłem filtr IR 720nm, wykonałem zdjęcie testowe, ustawiłem je jako „próbka” dla balansu bieli i dodatkowo, „na oko” skorygowałem punkt ostrości na bliższy dystans. Na otrzymanej fotografii widać różnice w kolorystyce nieba i zieleni, ale prawidłowa ekspozycja wymagała nastaw iso100, f4, 30s., czyli nawet o 4 działki przysłony silniejszych, niż w przypadku w/w aparatu kompaktowego.



Z nakręconym filtrem IR 850nm, zmieniając tylko czułość, czyli przy parametrach iso1600, f5.6, 30s. wykonałem kolejne zdjęcie testowe.



Po krótkiej analizie zdjęcia pozbawionego kolorów, musiałem jeszcze bardziej zmniejszyć dystans ostrości i uprościć nastawy na: iso100, f4, 250s., czyli wydłużyć czas o kolejne 3 działki przysłony.



3. Trzecim testowanym urządzeniem był kompakt OPLYMPUS SP-320 modyfikowany na „pełne spektrum” wyposażony w matrycę CCD. Tutaj sprawa była dużo prostsza. Nakręciłem filtr IR 720nm, „z ręki” pobrałem próbkę dla balansu bieli”, zamontowałem aparat na statywie, po przyciśnięciu spustu do połowy autofocus automatycznie wyostrzył fragment wybranego kadru i widząc kompozycję na wyświetlaczu LCD, wykonałem zdjęcie. Otrzymałem „kolorową” fotografię o następujących parametrach iso64, f2.8, 1/320s., co możemy uprościć do wartości iso100, f2.8, 1/500s.



Po zmianie filtra na IR 850nm, powtórzyłem czynności wykonane z poprzednim filtrem i wykonałem prawidłowo naświetlone, pozbawione już kolorów, zdjęcie przy parametrach iso64, f2.8, 1/100s., więc zbliżone do iso100, f2.8, 1/200s., czyli o 1 działkę ciemniejsze od poprzedniego zdjęcia.



4. Czwartym aparatem była lustrzanka CANON 50D, również modyfikowana na „pełne spektrum” z matrycą w technologii CMOS. Powtarzając procedurę wykonaną z filtrem IR 720nm i modyfikowanym kompaktem, tym razem z lustrzanką osiągnąłem następujące parametry znów „kolorowej” fotografii: iso100, f8, 1/90s.




Z filtrem IR 850nm, jak w przypadku powyższych wyników, otrzymałem czarno białą fotografię, ale przy parametrach: iso100, f4, 1/45s., czyli o 3 działki ciemniejszą niż w przypadku filtra 720nm.



5. Na koniec, w ramach rozrywki, nie mogłem sobie odmówić próby IR z wiekowym smartfonem SAMSUNG GALAXY S4 wyposażonym również w matrycę CMOS. Oczywiście, brak możliwości rejestracji obrazu w formacie RAW i brak nastaw własnego balansu bieli, nie były zachęcające. Trzymając filtr tuż przed samym obiektywem i na tyle szczelnie żeby uniknąć niechcianego, bocznego światła, spróbowałem dwóch metod. Najpierw w trybie AUTO, z filtrami 720nm i 850nm otrzymałem wyniki iso1250, f2.2, 1/30s., co możemy uprościć do iso100, f2.8, 1/2s., czyli o 1 działkę przysłony jaśniej od niemodyfikowanego kompakta. Niestety jakość zdjęć otrzymanych tym trybem, była bardzo słaba, co razem z nietypowymi zmiennymi kolorami różnych fragmentów kadru, uczyniły je bezużytecznymi.





Przy drugim podejściu użyłem trybu NOCNYCH ZDJĘĆ, który podobnie jak HDR, wykonuje serię zdjęć na bazie, której smartfon poddaje je odszumianiu i ujednoliceniu kolorystyki całej fotografii. Zdjęcia wykonane tym trybem z filtrami 720nm i 850nm, mimo że nadal słabej jakości i obarczone artefaktem HOT SPOT, ostatecznie w przypadku kompletnej desperacji mogę nadawać się do ewentualnej dalszej obróbki.





Poniżej przedstawiam zestawianie otrzymanych w teście wyników.


Chcąc „wrzucić wszystko do jednego worka”, przy stałych dla wszystkich urządzeń nastawach wynoszących iso100 i f2,8 możemy uszeregować urządzenia poddane testowi.

W przypadku filtra 720nm, najkrótszy czas ekspozycji osiągnęła zmodyfikowana lustrzanka CANON 50D (1/1000s.), zaraz za nim zmodyfikowany kompakt OLYMPUS SP-320 (1/500s.), potem „długo, długo nic”, a następnie smartfon SAMSUNG GALAXY S4 (1/2s.), za nim kompakt NIKON 4300 (1s.), potem znów „długo, długo nic” i wreszcie na szarym końcu, z najsilniejszym fabrycznym filtrem dolnoprzepustowym, dołącza bezlusterkowiec CANON EOS M (30s.).
Użycie filtra 850nm zmienia powyższą kolejność przesuwając OLYMPUS SP-320 (1/250s.) na początek, tuż za nim CANON 50D (1/125s.), dalej tak samo duża „przerwa” jak wcześniej do SAMSUNG GALAXY S4 (1s.), następnie tuż za nim NIKON 4300, a do CANON EOS M (256s.) jeszcze dłuższy dystans niż w przypadku filtra 720mn.

Na koniec przedstawiam porównanie jakości obrazu dla każdego przypadku otrzymanego w tym teście.



NIKON COOLPIX 4300 z filtrem IR 720nm


NIKON COOLPIX 4300 z filtrem IR 850nm


CANON EOS M z filtrem IR 720nm


CANON EOS M z filtrem IR 850nm


CANON EOS M z filtrem IR 850nm po korekcie ostrości


OLYMPUS SP-320 z modyfikacją na „pełne spektrum” i filtrem IR 720nm


OLYMPUS SP-320 z modyfikacją na „pełne spektrum” i filtrem IR 850nm


CANON 50D z modyfikacją na „pełne spektrum” i filtrem IR 720nm


CANON 50D z modyfikacją na „pełne spektrum” i filtrem IR 850nm


SAMSUNG GALAXY S4 w trybie AUTO z filtrem IR 720nm


SAMSUNG GALAXY S4 w trybie AUTO z filtrem IR 850nm


SAMSUNG GALAXY S4 w trybie NOCNYCH ZDJĘĆ z filtrem IR 720nm


SAMSUNG GALAXY S4 w trybie NOCNYCH ZDJĘĆ z filtrem IR 850nm

W następnym poście postaram się przedstawić porównanie efektów uzyskanych, na początku października, przy pomocy kompaktowego aparatu modyfikowanego na pełne spektrum z filtrami: IR 720nm, IR 590nm, IR 530nm, ND FADER.

Jeśli macie jakiś pytania czy sugestie, śmiało piszcie w komentarzach lub zaczepcie mnie na:
Facebook, Instagram, 500px, plfoto i email.

Zachęcam do śledzenia mojego bloga korzystając z opcji „follow by email” umieszczonej z prawej strony bloga.

2017-09-29

IR foto – HOT SPOT czyli czasem spotykane artefakty

Artefakt „hot spot” to pozbawiony kontrastu, jasny, okrągły obszar, znajdujący się w centralnej części fotografii wykonanej w bliskiej podczerwieni.

Możemy się z nim spotkać jeśli używamy obiektywów, w których zastosowano specjalne powłoki anty odbiciowe dostosowane specjalnie do pasma widzialnego. „Hot spot” jest wynikiem wielokrotnego odbicia promieniowania, w zakresie IR, między poszczególnymi grupami soczewek oraz czasem między skrajną wewnętrzną soczewką i filtrem matrycy. Razem z przymykaniem przysłony staje się bardziej widoczny, często przybierając kształt wielokąta wynikającego z kształtu otworu wyznaczonego przez listki przymkniętej przysłony.
Artefakt może pojawiać się również przy obiektywach montowanych w aparatach kompaktowych, dlatego niektóre modele nie są poddawane modyfikacji na IR.

Większość starych obiektywów, przeznaczonych jeszcze do aparatów analogowych, nie ujawnia tej wady. Co więcej, niektóre z nich miały nawet, zamieszczoną na obudowie, skalę ostrości w paśmie IR.

Z nowoczesnymi obiektywami jest już inaczej. Razem z rozwojem techniki optycznej, zaczęto stosować różnego rodzaju powłoki mające poprawić kontrast i odwzorowanie kolorów obrazu zarejestrowanego w pasmie widzialnym, co często miało odwrotny efekt w fotografii IR. Dlatego większość modeli nowoczesnych obiektywów doda nam ten artefakt.

Są jednak takie modele, które prawdopodobnie przez przypadek, mogą być przydatne w paśmie bliskiej podczerwieni.
Do mojej lustrzanki 50d, przerobionej na „pełne spektrum”, używam systemowych obiektywów canon, które nie sprawiają mi opisywanych problemów:
- canon 10-18 is stm
- canon 18-55 is stm
- canon 55-250 is stm.
Osobiście przetestowałem również:
- samyang 24 ts-e (bez artefaktów)
- canon 70-300 4-5,6 is usm (bez artefaktów)
- canon 28-135 is usm (widoczny artefakt, ale dość łatwy do opanowania w post produkcji)
- canon 20-35 3,5-4,5 usm (artefakt bardzo trudny do opanowania w post produkcji).

Poniżej zgromadziłem kilka linków z listą obiektywów, które będą przydatne oraz tych mogących nas zaskoczyć, opisanym w tym artykule artefaktem:
https://kolarivision.com/articles/lens-hotspot-list/
http://dpanswers.com/content/irphoto_lenses.php
https://www.lifepixel.com/lens-considerations
https://www.the-digital-picture.com/News/News-Post.aspx?News=19079

I jeszcze kilka fotografii z w/w artefaktem:


Canon  5D mk1, ef 20-35 usm (20mm), iso100, f5.6, 30s.

Canon  5D mk1, ef 20-35 usm (20mm), iso100, f6.3, 30s.

Nikon coolpix 4300 38-114 (38mm), iso100, f2.8, 1s.

Informacje o najlepszych warunkach pogodowych dla fotografii IR chciałbym przedstawić w następnym poście.

Jeśli macie jakiś pytania czy sugestie, śmiało piszcie w komentarzach lub zaczepcie mnie na:
Facebook, Instagram, 500px, plfoto i email.

Zachęcam do śledzenia mojego bloga korzystając z opcji „follow by email” umieszczonej z prawej strony bloga.

2017-09-26

IR foto – modyfikacja na wybrany zakres – zalety i wady

Modyfikacja na wybrany zakres IR polega na zamontowaniu określonego filtra IR w miejscu filtra dolnoprzepustowego, fabrycznie zamontowanego tuż przed matrycą oraz na kalibracji układu autofocus. W tym przypadku możemy uniknąć dodatkowych zewnętrznych filtrów IR razem z redukcjami filtrowymi dla każdej średnicy posiadanych obiektywów.
Ta forma dostosowania aparatu do fotografii w bliskiej podczerwieni, przeznaczona jest raczej dla osób, które:
- chcą korzystać z lustrzanki jak dotychczas, ale wykonywać zdjęcia w paśmie IR
- nie mogą używać zewnętrznych filtrów z powodu braku możliwości ich zamontowania
- potrzebują określonego efektu fotografii IR w momencie wykonanego zdjęcia i nie mają potrzeby zmiany filtra na inny.

1. Pierwsza grupa ludzi to osoby, które potrzebują korzystać z wizjera optycznego i czujnika szybkiego autofocus, montowanego w lustrzankach. Modyfikacja szczególnie często wybierana do fotografii portretowej i sportowej. Należy pamiętać, że jeśli zechcemy nakręcić na obiektyw silniejszy filtr IR, w wizjerze niczego nie zobaczymy, tak samo jak nasz czujnik szybkiego autofocus i pozostaje nam już wyłącznie korzystanie z podglądu na żywo.

2. W drugiej grupie znajdziemy między innymi zwolenników nietypowych obiektywów, takich jak rybie oko lub innych szkieł, dla których nie przewidziano gwintu filtrowego. Do tej grupy należą również użytkownicy aparatów kompaktowych, do których nie przewiedziano adapterów / tulejek filtrowych. Muszę dodać, że majsterkowiczom udaje się przykleić taki adapter do korpusu aparatu przy pomocy bardzo silnego kleju.

3. Ostatni wymienieni mają jasno sprecyzowane oczekiwania i są w pełni świadomi zmniejszonej palety możliwości obróbki wykonanej fotografii.

Poniżej zgromadziłem kilka przydatnych linków o różnych typach modyfikacji:
http://www.irstudio.pl/irmod/index.html
https://kolarivision.com/articles/
https://www.lifepixel.com/infrared-filters-choices

Informacje o często spotykanym artefakcie „hot spot” postaram się przybliżyć w następnym poście.

Jeśli macie jakiś pytania czy sugestie, śmiało piszcie w komentarzach lub zaczepcie mnie na:
Facebook, Instagram, 500px, plfoto i email.
Zachęcam do śledzenia mojego bloga korzystając z opcji „follow by email” umieszczonej z prawej strony bloga.

2017-09-19

IR foto – modyfikacja na pełne spektrum – zalety i wady

Modyfikacja „pełne spektrum” polega na zastąpieniu filtra dolnoprzepustowego, wysokiej jakości szkłem optycznym. Możemy wtedy zarejestrować cały zakres fal zgodny z technologią matrycy, a po nakręceniu odpowiedniego filtra, dostosować zakres do naszych potrzeb.

1. Do 400nm w celu rejestracji końcówki promieniowania UV. Niestety w tym przypadku potrzebny nam będzie specjalistyczny filtr odcinający wszystko za wyjątkiem promieniowania UV. Dla mnie jak dotąd zakres jeszcze niezbadany.

2. 400-700nm pasmo widzialne otrzymane przy pomocy tzw. filtra HOTMIRROR lub UV/IR CUT.
W tym wariancie dobrze wiedzieć z czym mamy do czynienia:
A. Z powodu zastosowania innego filtra niż fabryczny, w zależności jego producenta, otrzymana fotografia odbiega kolorystycznie od wykonanej sprzętem bez modyfikacji. Z niepożądanym dla nas zarejestrowaniem większej ilości koloru czerwonego, w przypadku zastosowania filtra UV/IR CUT lub niebieskiego z filtrem KOLARI HOT MIRROR, możemy sobie poradzić ustawiając balans bieli na wykonane przed chwilą zdjęcie białej kartki lub wykonując zdjęcie również w formacie RAW, z którego na etapie obróbki będziemy w stanie właściwie odwzorować kolory.
B. Czasy ekspozycji takich zdjęć z w/w powodu również będą nieznacznie odbiegały od typowych najczęściej do około jednej działki przysłony.
C. W przypadku lustrzanki, niezbędna jest również korekta wbudowanego optycznego autofocus, który może być dostosowany do najczęściej przez nas używanych warunków: określony zakres spektrum (UV, widzialny lub IR) i ogniskowej na danym obiektywie.
Jeśli posiadamy aparat kompaktowy, bezlusterkowca lub korzystamy z funkcji „podglądu na żywo”, czyli w każdym z przypadków ostrzymy poprzez matrycę rejestrującą obraz, nie powinniśmy mieć większych problemów z ostrością zdjęć lub będą one marginalne.
D. Nieznaczne zwiększenie wady optycznej nazywanej aberracją chromatyczną, która jest możliwa do usunięcia w post produkcji.
E. Zmniejszenie, w przypadku filtra KOLARI HOT MIRROR lub zwiększenie w przypadku filtrów UV/IR CUT, zafarbu na zdjęciach przy stosowaniu żywicznych i tańszych „naturalnie” szarych filtrów ND, wynikające z różnicy ilości rejestrowanego sygnału promieniowania koloru czerwonego.
Ja używam KOLARI HOT MIRROR na zmianę z MARUMI UV/IR CUT i otrzymane przy z ich pomocą fotografie, na pierwszy rzut oka, znacznie się różnią, ale po dopasowaniu balansu bieli wyglądają identycznie, porównując również do zdjęcia wykonanego niezmodyfikowanym aparatem.

3. Od 590nm umożliwiający zarejestrowanie intensywnych kolorów liści i zieleni, nieznacznie ją rozjaśniając. Możemy w tym celu również używać czerwonego filtru dającego zbliżone efekty. Taki zakres przydaje się kiedy chcemy kolorystycznie oddzielić niebo, zieleń i pozostałe elementy jak architektura. Patrząc na wykres zamieszczony w poprzednim poście, co sprawdza się również na praktyce widać, że aparat w tym zakresie rejestruje znacznie większą ilość sygnału niż tylko w paśmie widzialnym, co ma wpływ na zauważalne skrócenie czasu ekspozycji, czasem wynoszące nawet do dwóch działek przysłony.
Balans bieli możemy ustawić na:
A. Silnie oświetloną zieleń i liście, co da nam bardziej dramatyczny obraz z czerwonym niebem i prawie szarą zielenią. Na etapie obróbki zdjęcia będziemy mieli większy wpływ na kolor nieba.
B. Oświetloną białą lub szarą kartę znacznie zmniejszy nasycenie koloru nieba, ale za to roślinność stanie się błękitna.
C. Zacienioną zieleń najczęściej przedstawia pośrednie wyniki do wyżej wymienionych, dając największe możliwości na etapie obróbki.

4. Od 720nm to bardzo przyjemny w obróbce zakres, pozwalający na otrzymanie zadowalających efektów nawet po samej zamianie kolorów czerwonego z niebieskim.
Fotografia od 720nm jest idealna dla przedstawienia wyrazistych obiektów osadzonych w tle „białej zieleni” i błękitnego nieba.
Balans bieli ustawiamy na zdjęcie silnie oświetlonej zieleni, a czas ekspozycji będzie zbliżony do tych w zakresie pasma widzialnego.
Filtrów 720nm na rynku jest wiele, ale z doświadczenia mogę polecić:
A. HOYA R720 dość dobrej jakości filtr i całkiem łatwy w czyszczeniu.
B. COKIN 007 moim zdaniem porównywalny HOYA, ale znacznie tańszy, zwłaszcza po zastosowaniu poniższego opisu. Produkowany jest w postaci prostokątnych płytek oraz osadzonych w okrągłych ząbkowanych obręczach przeznaczonych do systemu P.
Ten drugi można bez większych problemów wyjąć z okrągłej ramki i osadzić w innej, tym razem nakręcanej na obiektyw, aluminiowej ramce szerokości 77mm po najtańszym filtrze UV.

5. Od 850nm i silniejsze filtry są już znacznie bardziej wymagające, dając nam najbardziej dramatyczne fotografie. Z powodu rejestracji tylko sygnału zakresu bliskiej podczerwieni, najczęściej używane w celu otrzymania efektu „białej roślinności” i czarnego nieba. Balans bieli również ustawiamy na zdjęcie silnie oświetlonej zieleni, ale czas ekspozycji otrzymamy znacznie dłuższy, niż w przypadku 720nm czy pasma widzialnego. Mnie wystarcza budżetowa wersja filtra IR 850nm zakupiona przez Internet pewnie dlatego, że rzadko nadarza się okazja by go użyć.

Na koniec chciałbym jeszcze dodać kilka informacji związanych z modyfikacją różnych rodzajów aparatów:

1. W przypadku takiej modyfikacji lustrzanki, najlepiej wybrać dostosowanie autofocus do światła widzialnego. Da nam to możliwość korzystania z optycznego wizjera, gdy nakręcimy filtr do fotografii w paśmie widzialnym czy też filtr czerwony lub nie nakręcimy na obiektyw żadnego z nich.
W przypadku nakręcenia pozostałych filtrów takich jak: UV spectrum, IR 720nm czy też silniejszych, autofocus niczego nie zobaczy tak samo jak nasze oko.
Lustrzanka powinna być wyposażona w tryb „podglądu na żywo” żebyśmy, po nakręceniu filtrów IR, mogli wygodnie kadrować i ostrzyć wybrane w nim obiekty.

2. Modyfikacja bezlusterkowca na „pełne spectrum” nie powinna sprawiać większych problemów w użytkowaniu o ile używany obiektyw ma możliwość nakręcenia na niego filtra. Autofocus najczęściej korzysta z matrycy rejestrującej obraz, która przy nakręconym filtrze, nieprzerwanie pokazuje nam efekty naszego działania.

3. Zmodyfikowany aparat kompaktowy, z powodu swoich gabarytów jest niezastąpiony, ale ma też swoje ograniczenia. Starsze egzemplarze mogą być wyposażone w jeszcze w matryce CCD, które często w podczerwieni dają lepsze wyniki niż obecnie montowane CMOS. Nasz egzemplarz powinien mieć możliwość zablokowania autofocus, który w normalnych warunkach działa bez problemów, ale kiedy wpadniemy na pomysł długich ekspozycji w IR, poprzez nakręcenie dodatkowego silnego szarego filtra, aparat będzie bezskutecznie szukał ostrości. Należy pamiętać, że w aparatach kompaktowych bateria czy też akumulator podtrzymujący pamięć, najczęściej jest montowany wewnątrz korpusu, w trudno dostępnych miejscach. Po wielu (5-10) latach od produkcji danego egzemplarza ta bateria ulega kompletnemu rozładowaniu. W momencie wyjęcia przez nas baterii zasilających aparat, napotykamy problem w postaci braku podtrzymania wszystkich naszych ustawień łącznie datą i próbką naszego balansu bieli. Ustawienie wszystkiego od nowa zajmie nam około jednej minuty, ale w niektórych okolicznościach może być to irytujące.


Modyfikacja aparatu na IR nie jest jednokierunkowa i teoretycznie mamy możliwość powrotu do stanu fabrycznego. W tym celu, w miejscu obecnie zamontowanego przed matrycą filtra, montuje się wcześniej zdemontowany fabryczny filtr, co może nam przywrócić funkcję automatycznego czyszczenia matrycy przy pomocy ultradźwięków. Niestety taka ponowna modyfikacja aparatu, wyłącznie na spektrum widzialne, może okazać się nieopłacalna w stosunku do ceny tego samego używanego modelu aparatu.

Informacje o modyfikacji na określony zakres IR oraz o spotykanej wadzie nazywanej „hot spot” postaram się przybliżyć w innych postach.

Jeśli macie jakiś pytania czy sugestie, śmiało piszcie w komentarzach lub zaczepcie mnie na:
Facebook, Instagram, 500px, plfoto i email.
Zachęcam do śledzenia mojego bloga korzystając z opcji „follow by email” umieszczonej z prawej strony bloga.

Przesyłam podziękowania dla Łukasza Szymańskiego z Czeladzi, za do dziś działający, udanie przerobiony na pełne spektrum, kompakt OLYMPUS SP-320, z którym latem rzadko się rozstaję.
https://www.facebook.com/LukaszSzymanskifoto/

Dodatkowo szczególne podziękowania przesyłam Danielowi Gaworskiemu IR STUDIO z Wrocławia, również za udaną modyfikację na pełne spektrum, mojego CANON 50D, na którym zawsze, nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach, można polegać.
https://www.facebook.com/irstudio.eu/
http://www.irstudio.pl/

2017.09.20 Po konsultacji z Danielem Gaworskim IR STUDIO, uaktualniłem opis dotyczący ponownej modyfikacji, w celu doprowadzenia aparatu do stanu fabrycznego.



Popularne posty